Oglądam właśnie w internetach idiotyczną wypowiedź młodej kobiety, która ma prawa wyborcze, dowód na własne nazwisko, prawo jazdy, może się uczyć, lub nie, ma własne pieniądze, konto, może podjąć pracę jaką sobie zamarzy, wyjść za mąż za kogo jej się podoba, ale twierdzi, że NIENAWIDZI FEMINISTEK.
Nie mam cierpliwości dla głupoty!
