Piękno kobiety

Kobieta powinna być piękna. Jeśli nie urodziła się piękna, to powinna postarać się piękną zostać. Ulepić się na nowo, w bardziej atrakcyjnej wersji. Powinna jednak uważać, żeby te starania nie były zbyt spektakularne, zmiany wyglądu powinny być dyskretne, ze smakiem. Powinno nie być ich widać, ale powinny mieć miejsce. Kobieta powinna się pięknie starzeć. Tak nie za bardzo i nie za szybko (bo zostanie to odebrane jako zaniedbanie), najlepiej tak akurat, w zgodzie z modą. Powinno […]

Piękno kobiety Dowiedz się więcej »

Od paru dni chodzę z głową w dwóch światach, zanurzona w bieżączce i we wspomnieniach. Nagle i niepostrzeżenie wsmykują się w codzienność obrazy z dzieciństwa, gdy święta spędzaliśmy gremialnie u dziadków, czy Wigilie ostatnich lat w rodzinnym domu, we Wrocławiu. Pod palcami czuję znowu chłodną i gładką skórę policzka Mamy, w uszach pojawiają się echa śmiechu, dźwięki mandoliny Dziadka i kolęd śpiewanych na głosy, strzępy opowieści, a w ustach smak barszczu, pierogów i kutii. To już minęło. Ich

Dowiedz się więcej »

Kładąc się spać we wrześniu obudziłam się w połowie listopada, zdziwiona. Też tak macie – podejrzewam. Pstryk – i minęły trzy miesiące. Ot tak. Bez uzasadnienia, za szybko. Jesień zachwyca kolorami, zapachem, szelestem liści, mżawką i lśniącym brukiem. Codziennie, na spacerach z psem kontempluję nurt rzeki i wchłaniam promienie słoneczne na zaś. Towarzyszy mi cudownie rozmerdany ogonek, aktywny nos i mądre spojrzenie. Dante – 100% psiości. Wspólnie przeżywamy przygody.

Dowiedz się więcej »

Powinnam wziąć się do roboty i ogolić nogi, zafarbować włosy, zjeść coś wartościowego, przejść co najmniej 10000 kroków, przeczytać inspirującą książkę, popraktykować jogę, zrobić jakiś fajny webinar, pomedytować, wyrzucić połowę ciuchów z szafy, zrobić przemyślane zakupy żywnościowe i pranie, napisać i powymyślać nowe sceny, pośpiewać repertuar, powtórzyć teksty i choreografie, wymyślić światła do spektaklu, poogarniać kąty … Tymczasem przez cały ranek piłam kawę za kawą

Dowiedz się więcej »

„Baba w górach – utrapienie, niepotrzebny balast ” – tak o polskich himalaistkach myśleli ich koledzy po fachu. Nawet, kiedy Wanda Rutkiewicz stanęła na szczycie Everestu jako pierwsza Polka i Europejka, gdy zdobyła K2 i pozostałe ośmiotysięczniki … No cóż… Gratulowali niemrawo, od niechcenia, nie było klubowej fety, ściskania rąk, wiwatów. Nie było szczerej radości, mimo, że wszyscy znali się od lat i łączyło ich braterstwo liny. Sukces Wandy był

Dowiedz się więcej »

Nie będę się chować za firanką, wzdychać skromnie i odziewać workowato od stóp do głów. Udawać, że nie istnieję. Nie zafunduję sobie odsysania, zastrzyków, nie będę nic obcinać, wygładzać ani naciągać. Co zwisa i się marszczy, niech takie zostanie. Cellulit jest okej. Nie wyrzucę luster, nie będę ustępować młodości. Nie spuszczę głowy, ani nosa na kwintę. Zadbam o bogactwo wnętrza, lekkość bycia i o wolność. Będę żyć wartko, omijać kamienie, skrzyć się w słońcu, mienić

Dowiedz się więcej »

Czy tak wyobrażałam sobie swoje życie? Odszukuję w zakamarkach pamięci dziecięce marzenia, sprawdzam, o czym śniłam wchodząc w dorosłość i co kierowało mną potem… Pytam, przeglądam fotografie, notatki i wspomnienia … No cóż! Żadnych niespodzianek! Wypełniałam dni treningami, próbami, warsztatami, spektaklami, nagraniami, tworzeniem i oglądaniem sztuki, czytałam o niej, pisałam, projektowałam, montowałam światło i dźwięk (okazjonalnie szyłam kostiumy, malowałam ściany, kładłam panele, dużo sprzątałam). Piłam wino z mnóstwem

Dowiedz się więcej »

Co czyni małego białego kulką szczęścia?Jakie reguły rządzą życiem pieska? Żywot Dantego w przykazaniach 1.Wielkość nie jest tym samym, co rozmiar. Można być małym i wielkim jednocześnie2.Polegaj na sobie – jesteś najważniejszy3.Nie bój się (nigdy i nikogo), a jeśli już – leć po wsparcie4.Zawsze zaczynaj dzień od zera (nie chowaj urazy) i codziennie sprawdzaj granice (bo, a nuż się zmieniły, lub przestały istnieć …)5.Przeszkody przeskakuj, przekraczaj, ewentualnie olewaj6.Nieustannie

Dowiedz się więcej »

Z całych sił staram się żyć życie tu i teraz. Budzić się rano z zachwytem i niecierpliwie oczekiwać obfitości dnia. Istnieć. W momencie i miejscu. Bez przymusu. W ciszy, w dźwięku. Intensywnie. Wśród pięknych ludzi. Być w euforii i niekiedy płakać, tęsknić za nieobecnymi. Oglądać cienie na szybie. Wyszukiwać podobieństwa. Wyczuwać poruszenia. Drgać. Drżeć. Pracować w natchnieniu, bez cenzury. Jeść lody bez ograniczeń. Nasycać się trwaniem. Latać. Historie opowiadają się bez wysiłku. foto:

Dowiedz się więcej »

YOLA

Wolę celebrować datę Twoich urodzin, niż śmierci, wiesz? Wolę myśleć o Tobie OBECNEJ w moim życiu. Pomimo ciszy, mimo, że NIGDY zostanie w naszej relacji na stałe. Pustka nie była naszą domeną, ale śmiech, rozmowy (te ważne i o głupotach), uważne bycie PRZY, patrzenie, słuchanie i czucie, wielowymiarowa sztuka tworzenia. Nasz strumień był wartki. Przejrzysty i migotliwy. Wiesz,… ja nadal jestem w jego nurcie, wciąż nim z Tobą podążam (choć w nieoczywisty

YOLA Dowiedz się więcej »

RECEPTA NA SZCZĘŚCIE

Najsampierw biegniemy rześkim krokiem nad Odrę, w którą wskakujemy z radością. Pływamy 10 razy w przód i nazad (za patykiem, najchętniej).Po wyjściu z wody otrzepujemy się energicznie od czubka nosa do końcówki ogonka i sprintujemy szaleńczo. Potem następuje klasyczna wcierka, panierujemy się wściekle kurzem polskich dróg, zielskiem i inszym syfem.W międzyczasie żremy chrupki (oczywiście w dreptaniu, z ogonem na sztorc, bo nie umiemy polegiwać spokojnie, musi przecież być obczajka, czy niebezpieczeństwo znienacka nie nadchodzi, nos

RECEPTA NA SZCZĘŚCIE Dowiedz się więcej »

Jakiś czas temu, na warsztatach Design Thinking poznałam kilkadziesiąt kreatywnych osób, w różnym wieku, stanie posiadania, z wielu branż i zainteresowań. Żadna! ale to żadna nie była teatrolubem, niewielu doceniało sztukę we własnym życiu, większość nie dałaby za „efemeryczne” działania twórcze złamanego grosza. Nikt też w niczym „artystycznym” nie uczestniczył i nie miał zamiaru, pasje (poza pracą, zarabianiem mamony i byciem rozpoznawalnym w social mediach) były postrzegane jako dziecinne, niemądre, bez sensu

Dowiedz się więcej »

Dość naiwnie sądziłam, że najbliżsi po śmierci będą stale odwiedzać mnie w snach, że będę „czuć” ich obecność, ich wsparcie. Że otworzy się miejsce magicznego połączenia, miejsce wrażliwe, trzecie oko. Nic takiego się nie wydarzyło. To w sumie oczywiste. Nasze relacje, ich wagę i ciężar, kreowaliśmy przecież żyjąc, na bieżąco, w teraźniejszości, twarzą w twarz, w dzianiu. Nie patrząc na nieuchronne „żegnaj”, na ostateczną perspektywę końca. Nie inwestowaliśmy w metafizykę, ale w soczyste i pełne

Dowiedz się więcej »

Antyfrenezja, czyli zmęczenie żywiołem.

Wszędzie PRACA! Pracuj nad sobą! Pracuj nad emocjami! Nad wyglądem, zdrowiem, samopoczuciem, nad finansami… To bardzo niefortunne, bo właściwie czuję wewnętrzny sprzeciw wobec życia w takim znoju. Moim wyborem jest egzystencja leniwa, bez wiecznej pracy w tle. Ostatnio złapałam się na tym, że nie mam czasu na przeżywanie, że wpadłam w wir działania i gubię przestrzeń na obecność tu i teraz, na czucie, zachwyt, delektowanie się teraźniejszością, delikatność. Znowu maszeruję w zwartym szeregu, noga przy nodze,

Antyfrenezja, czyli zmęczenie żywiołem. Dowiedz się więcej »

PRÓBA GENERALNA

To jest ta część zawodu, która od zawsze mnie ekscytuje – PRÓBA GENERALNA, ostatni etap przed wydaniem na świat dzieła. Wszystkie te elementy procesu stawania się UWIELBIAM, zadymę, montowanie świateł, dźwięku: raz dwa, raz dwa, powiedz coś do mikrofonu, pomyłki, idziemy dalej, idziemy dalej, to się poprawi, bardziej w prawo, stań w świetle, nie kończące się poszukiwania drobnych i zawsze przydatnych gadżetów (ostatecznie wyciąganych z zakamarków magazynów), mówi się:

PRÓBA GENERALNA Dowiedz się więcej »

0
    0
    Koszyk
    Koszyk jest pustyWróć do sklepu
    Przewijanie do góry