Retrospekcja.

Usiadłyśmy po zagranym udanie spektaklu. Pijąc wino. Otwarte okna, światło latarni, muzyka sącząca się z górnych pięter. Sytuacja niemal idealna. Rozmowa. 

Nasze działanie zatoczyło krąg i już niemal się dopełniło.

Przywiązałyśmy się do miejsca, którego wkrótce nie będziemy w stanie zarzymać. 

W siermiężnej i bezdusznej polskiej rzeczywistości przestajemy mieć rację bytu. Zamykają się drzwi możliwości. 

I okien na tę chwilę brak. 

„Nie bój się zawracać! ” przeczytałam ostatnio w książce Pauliny Młynarskiej. 

Potraktuję te słowa jak wskazówkę. 

Zostaw komentarz

0
    0
    Koszyk
    Koszyk jest pustyWróć do sklepu
    Przewijanie do góry